Stare i zagrażające bezpieczeństwu drzewa rosnące na prywatnej działce• Opublikowano: 21-10-2022 • Autor: Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska |
Temat dotyczy wycinki 2 starych dużych drzew (topole), które rosną bezpośrednio przy mojej działce wraz domem i stanowią zagrożenie bezpieczeństwa dla mienia na mojej posesji i zdrowia oraz życia dla osób będących w pobliżu miejsca gdzie rosną. Wystosowałam pismo do urzędu miasta z prośbą o ustalenie właściciela działki i przedstawienie problemu, aby dokonał wycinki drzew. Niestety właściciel nie odniósł się do tematu, a na pewno pismo z urzędu miasta otrzymał. Urząd nie może nic zrobić, ponieważ drzewa rosną na prywatnej działce i tylko właściciel może zgłosić wycinkę drzew. Nie znam również danych osobowych właściciela, ponieważ urząd nie może podać takich danych. Po każdej większej wichurze zbieram z mojej działki gałązki, które spadły z drzew, lub większe gałęzie z płotu. Obawiam się, że płot w końcu może zostać uszkodzony. Co powinnam w takiej sytuacji zrobić? |
|
Wniosek o usunięcie drzewaZgodnie z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody „usunięcie drzewa lub krzewu z terenu nieruchomości lub jej części może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego na wniosek:
1) posiadacza nieruchomości – za zgodą właściciela tej nieruchomości; 2) właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 i 2320 oraz z 2021 r. poz.1509 i 2459), zwanej dalej »Kodeksem cywilnym« – jeżeli drzewo lub krzew zagrażają funkcjonowaniu tych urządzeń”.
Ustęp 2 wskazuje zaś, że „wyżej wskazana zgoda właściciela nieruchomości, o której mowa w ust. 1 pkt 1, nie jest wymagana w przypadku wniosku złożonego przez:
1) spółdzielnię mieszkaniową; 2) wspólnotę mieszkaniową, w której właściciele lokali powierzyli zarząd nieruchomością wspólną zarządowi, zgodnie z ustawą z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz. U. z 2021 r., poz. 1048); 3) zarządcę nieruchomości będącej własnością Skarbu Państwa”.
Dalej, ustęp 3, wskazuje, iż „zgoda właściciela nieruchomości, o której mowa w ust. 1 pkt 1, nie jest wymagana także w przypadku wniosku złożonego przez użytkownika wieczystego lub posiadacza nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym”. Faktycznie zatem tylko właściciel w Pani przypadku może wnieść o zezwolenie na usunięcie drzewa, a następnie je usunąć. Proponowano niegdyś nowelizację ustawy o ochronie przyrody, tak by wójt mógł wydawać decyzję nakazującą rozbiórkę drzew zagrażających bezpieczeństwu, a gdy właściciel się nie zastosuje, wójt uczyni to samodzielnie na jego koszt, ale póki co zmiana ta nie weszła w życie, bowiem uznano, że będzie prowokować do sporów sąsiedzkich. Negocjacje z sąsiadamiPozostaje namówić sąsiada, przekonać go, że wycinka drzewa zagrażającego niebezpieczeństwu nic nie kosztuje, wymaga jedynie złożenia wniosku. Wszak art. 86 ust. 1 pkt 4 ustawy o ochronie przyrody wskazuje jasno, że nie nalicza się opłat za usunięcie drzew lub krzewów, które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych lub funkcjonowaniu urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego. Proces sądowy dotyczący niebezpiecznych drzewSąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 lutego 2003 rok, sygn. akt IV CKN 1731/00 orzekł, iż: „(…) miejsce sadzenia drzew i krzewów na gruncie wyznacza zasięg korzeni tych drzew i krzewów w stosunku do gruntu sąsiedniego”. Jeśli zatem sąsiad mimo ostatniego wezwania z Pani strony nie wystąpi zezwolenie na usunięcie i nie dokona usunięcia, pozostaje Pani droga cywilna (proces sądowy). Wówczas musiałaby Pani podjąć próbę wniesienia pozwu o zaniechanie naruszania Pani prawa własności w sposób zagrażający bezpieczeństwu Pani, domowników i Pani mienia, tj. w oparciu o art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego, który to stanowi: „przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń”. Niemniej, by powództwo zostało uwzględnione, drzewo sąsiada musi przechodzić na Pani grunt. Nikt nie powinien bowiem doprowadzać do tego, aby jego drzewa przechodziły przez granice na grunt sąsiada, naruszając jego prawo własności, w tym dotyczy to korzeni.
Natomiast droga sądowa potrwa i niestety kosztuje. Oczywiście jeśli Pani wygra, sąd zasądzi od przegranego zwrot kosztów sądowych na Pani rzecz. Ale na początek musi je wydatkować Pani. To nie są niskie koszty, za pozew bowiem wartością przedmiotu sporu będzie wartość zagrożonego mienia, a opłata od pozwu to co do zasady 5% wartości przedmiotu sporu, gdy oznaczamy tę wartość kwotę ponad 20 000 zł, a w przypadku mienia zwykle wartość tę kwotę przekracza. Wezwanie przedsądoweNatomiast bezsprzecznie wystosowanie przedsądowego wezwania (listem polecony za potwierdzeniem odbioru) o wystąpienie o zezwolenie na wycinkę i dokonanie wycinki w danym terminie pod rygorem wystąpienia z powództwem z art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego o usunięcie drzew i z żądaniem kosztów procesu może wystraszyć sąsiada i spowodować, że dokona wycinki.
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę, wypełniając formularz poniżej ▼▼▼. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online O autorze: Radca prawny Paulina Olejniczak-Suchodolska Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie gospodarczym, prawie pracy, prawie zamówień publicznych, a także w prawie konsumenckim i prawie administracyjnym. Obecnie prowadzi własną kancelarię radcowską oraz obsługuje spółki i instytucje państwowe. |
|
Zapytaj prawnika
Najnowsze pytania w dziale